wtorek, 26 września 2017

Przepraszam. Jest mi wstyd. Poprawię się.




Tytuł mówi właściwie wszystko. Dziś nie będzie recenzji. Dziś będę się korzyć przed Wami i spróbuję wytłumaczyć jakoś moją nieobecność na blogu oraz przedstawić w przybliżeniu najbliższe plany co do niego.

To była właściwie kolejna dłuższa przerwa w moim blogowaniu. Najczęściej wstawiałam recenzję co dwa, trzy, cztery dni, ale w sierpniu i wrześniu totalnie brakowało mi weny, moje palce odmawiały posłuszeństwa, mój mózg buntował się i nie chciał ze mną współpracować... Jeszcze żebym była bardzo zajęta przez ten czas, ale nie - siedziałam w domu i oglądałam seriale.  Wmawiam sobie, że potrzebowałam chwili wytchnienia przed rokiem akademickim, ale nie jestem pewna, czy rzeczywiście tak było. W każdym razie wróciłam już do studenckiego rytmu i mam nadzieję, że pomoże mi to jakoś trzymać się w ryzach jeśli chodzi o blogowanie. 

Postaram się w najbliższych dniach wstawić recenzję Podróżniczki - Diany Gabaldon, którą przeczytałam już jakiś czas temu. Całe szczęście, że kocham tę historię całym serduszkiem i raczej nie udało mi się jej zapomnieć przez ten czas. Następnie, już pewnie w październiku, pojawi się wrześniowa Czytanka z pasją, a tym razem będzie nią książka "Wiktoria" powstała na podstawie scenariusza do nowego serialu HBO, zresztą rękoma samej scenarzystki. Podczas mojej nieobecności przeczytałam jeszcze:
- "Wiedźma" Jude Deveraux
- "Chłopak z innej bajki" Kasie West
- "Gus" Kim Holden
- " Franco" Kim Holden
- "Czas żniw" Samanthy Shannon,
ale zanim recenzje tych książek, pojawi się wpis poświęcony serii "Lux" Jennifer L. Armentrout, którą przeczytałam już niemal w całości. Stwierdziłam, że najlepiej będzie ją podsumować w jednej recenzji, zamiast rozdrabniać się na pięć, w których w zasadzie musiałabym powiedzieć podobne rzeczy.

No cóż... Jest mi naprawdę wstyd. Nie tylko dlatego, że nie pisałam recenzji, ale też dlatego, że nie odwiedzałam w tym czasie Waszych blogów. Dlatego jeszcze raz przepraszam. Postaram się w najbliższych dniach zobaczyć co się tam u Was dzieje. Mam nadzieję, że mnie tam jeszcze chcecie :D

15 komentarzy:

  1. Witaj z powrotem! :)
    Z niecierpliwością czekam na recenzję "Podróżniczki".

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, ja też na nią czekam :D Mam nadzieję, że już nie wypadnę z rytmu.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Jestem! ♥ Cieszę się, że to nic poważniejszego! Do mnie możesz wpadać w każdej chwili. ;) PS. Ja ostatnio się skłaniam ku takim rozwiązaniom jeśli chodzi o serie, które czytam już w całości. Tak było np. z "Trylogią czasu" i wydaje mi się, że taka forma pozwala ne spoilerować, a jednocześnie się nie powtarzać. Z drugiej strony zrecenzowałam 6 tomów Lackberg, a teraz wydała ona kolejne dwa i łamię się co z tym zrobić. Ale ja bardzo chętnie przeczytam recenzję całej serii "Lux" wersję .zip ;) Zresztą traf chciał, że ostatnio się nad nią wahałam czy jej nie nabyć w wersji e, a Twoja opinia bardzo by mi w tym pomogła!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej nie czytam serii jednym ciągiem, więc u mnie byłoby to niewykonalne, ale akurat seria Lux mi łatwo wchodziła, więc będzie wszystko razem. Cieszę się, że odpowiada Ci takie rozwiązanie. Postaram się rozwiać Twoje wątpliwości czy czytać czy też nie. Z tą Lackberg to rzeczywiście problem...
      Również ściskam

      Usuń
  3. Chcemy, chcemy Cię! :D
    Troszkę mnie rozbroiłaś tym postem - blog jest hobby a nie obowiązek :D
    Choć miło, że traktujesz całą blogsferę z takim zaangażowaniem!

    Czekam na kolejną twoją recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest moje hobby i boli mnie to, że nie wstawiam postów, a to, że nie wpadam do Was... Jeny. Wyszłam na jakąś psychopatkę przez ten post :D

      Usuń
  4. Ja jestem po trzeciej części serii LUX i tym pamiętnym zakończeniu ;) Ale jakoś daje radę i jeszcze nie sięgnęłam po "Origin" - nie wiem, jak mi się to udało ;) Obiecałam sobie, że będę czytać jedną powieść na miesiąc, bo tak pochłonęłabym ją w tydzień, a wolę sobie dawkować.
    Również uwielbiam serię "Obca" i jestem przed 5 tomem i coś nie mogę się zmotywować, aby po niego sięgnąć. Wiem, że mimo tych 1200 stron będzie się czytać szybko, ale coś mnie blokuje. Najlepiej by było, gdybym wypożyczyła ją z biblioteki, bo wtedy nie miałabym wyjścia i musiałabym przeczytać zanim oddam, ale mają stare wydanie w dwóch częściach i trudno je dorwać jednocześnie, a wolałabym nie czytać na raty. Achh te problemy ;P
    Pozdrawiam serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam właśnie piątą część - trochę opornie mi to idzie, ale w sumie... nie jestem fanką czytania wszystkich tomów serii pod rząd, więc trochę zmęczyłam się piórem Armentrout.
      Co do Obcej to bym bardzo chętnie przeczytała już czwarty tom, ale zostawiłam go w domu, bo mi się do walizki nie zmieścił... Nieszczęście. Cieszę się, że mam swoje wydania książek Gabaldon. Może jeszcze nie wszystkie, ale mały zapasik już się uzbierał.

      Usuń
  5. Czkam na recenzje Gusa i Franco, no i oczywiście serię Lux. Jestem dopiero na trzecim tomie. Trochę zastanawiam się dlaczego koleżanki zwariowały na jej punkcie. Na mnie nie zrobiła aż takiego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że zrobię jeden post o Gusie i Franco w formie takiej recenzji porównawczej. Nie wiem jeszcze do końca, jak to rozwiążę, ale nie sądzę by było warto pisać osobne recenzje skoro mam do powiedzenia właściwie to samo...
      A moje wrażenia na temat serii Lux pozostawię jeszcze tajemnicą

      Usuń
  6. Każdy z nas ma swoje życie poza blogiem, więc takie nieobecności są całkowicie do przyjęcia ;) Trzymam kciuki, by udało Ci się bywać tu częściej :)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta... rozumiem mieć życie poza blogowaniem, ale ja w wakacje to specjalnie nie miałam tego życia, więc spokojnie mogłam blogować. Po prostu dopadł mnie leń okropny. Oczywiście mam nadzieję, że załapaliście, że pisałam troszkę z przymrużeniem oka. Chociaż zaczynam mieć wrażenie, że jednak nie...

      Usuń
  7. Każdy potrzebuje chwili wytchnienia, a mam wrażenie, że wakacje sprzyjają rozleniwieniu, a jednak pisanie notek wymaga skupienia, od którego nasz mózg ucieka :D

    Tak czy inaczej buziaki i powodzenia w powrocie do normalności, wraz z akademickim rokiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Właśnie! W wakacje w ogóle nie miałam dyscypliny, więc było jak było. Teraz mam jakiś konkretny plan mojego życia, więc mogę sobie coś zaplanować :D
      W każdym razie dziękuję

      Usuń
  8. Niedługo zabieram się za "Obcą". Czekam na Twoje posty :)

    OdpowiedzUsuń