poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Ross Poldark - Winston Graham


Winston Graham był bardzo popularnym brytyjskim pisarzem, autorem powieści historycznych i kryminalnych, który został laureatem Orderu Imperium Brytyjskiego - to prestiżowe odznaczenie jest przyznawane przez Królową dwa razy do roku za działanie w różnych dziedzinach życia publicznego. Pan Graham został odznaczony w klasie Oficer Orderu. Napisał czterdzieści powieści tłumaczonych na wiele języków, niestety przez bardzo długi okres nie na język polski. To się zmieniło przed dwoma laty za sprawą dużej popularności serialu "Poldark - Wichry losu", który powstał na podstawie dwunastotomowej sagi o rodzinie Poldarków. Serię otwiera książka pod tytułem "Ross Poldark". Obecnie przetłumaczonych jest sześć części, na wrzesień planowana jest premiera siódmej. Natomiast serial niedawno doczekał się trzeciego sezonu.


W marcu 1783 roku umiera Joshua Poldark, właściciel Nampary, pozostawiając majątek bez opieki dziedzica. Jego jedyny syn, Ross, jest kapitanem 62. regimentu piechoty w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, który do rodzinnej Kornwalii wraca dopiero siedem miesięcy po śmierci ojca. Zastaje posiadłość w opłakanym stanie, a służących, odpowiedzialnych przez ten czas za Namparę, pijanych do nieprzytomności. Jakby zmartwień było mało, okazuje się, że miłość jego życia, Elizabeth Chynoweth, niebawem poślubi jego kuzyna Francisa. Mężczyzna nie załamuje się i ciężką pracą doprowadza Namparę do użyteczności, obsiewa pola, zatrudnia parobków, planuje ponownie otworzyć kopalnię miedzi, stara się wyrzucić Elizabeth z pamięci. Pewnego dnia ratuje młodą, ubogą dziewczynę z bójki na jarmarku. Demelza jest zagłodzona, a na jej ciele znajdują się ślady po ciężkiej ręce jej ojca. Ross postanawia pomóc dziewczynie i zatrudnić ją w Namparze jako podkuchenną. Okazuje się, że to najlepsza rzecz, jaką mógł zrobić, by dopuścić do swojego życia odrobinę szczęścia...

Historia rodziny Poldarków została osadzona w drugiej połowie osiemnastego wieku w malowniczej Kornwalii, najbardziej wysuniętym na południowy-zachód hrabstwie Anglii. Jest to miejsce doskonale znane przez autora, ponieważ Winston Graham przeprowadził się tam w wieku 17 lat. W związku z tym udało mu się wspaniale dopracować tło dla losów Rossa Poldarka. Dzięki tej książce możemy przyjrzeć się bliżej górniczej rzeczywistości, ponieważ Kornwalia żyła z wydobywania metali kolorowych takich jak miedź czy cyna. Autor starał się pokazać nam górnictwo zarówno okiem możnych dziedziców, którzy bardzo często nie widzieli nigdy kopalni od środka, jak również zwykłych pracowników, którzy ciężko pracowali, aby wyżywić swoje rodziny, co często przypłacali zdrowiem bądź życiem. "Ross Poldark" jest niezwykle rzeczywistą książką, wielowymiarową, bardzo starannie napisaną. Autor oddał to jak wojna wypłynęła na stan gospodarki, jak wzrosły koszty przeżycia, a zmalały ceny surowców, jak trudne stały się losy Brytyjczyków, szczególnie Kornwalijczyków, ponieważ żyli oni w najuboższym regionie królestwa. Jednocześnie pokazywał życie osiemnastowiecznej klasy wyższej, jej rozrywki, intrygi, problemy. Widać tutaj dużą znajomość realiów epoki, a mnie, jako miłośnika historii, takie smaczki niezwykle cieszą. Najbardziej jestem zafascynowana miłością ówczesnych mężczyzn do walk kogutów - nie spodziewałam się, że arystokracja ma takie rozrywki.

Rodzina Poldarków ma dwie gałęzie: główna z siedzibą w Trenwith, której głową jest Charles Poldark, starszy brat ojca Rossa, jest to zamożniejszy odłam rodu, natomiast drugą gałąź tworzy Joshua Poldark, a w trakcie trwania książki już Ross, który zamieszkuje w Namparze, posiadłość ta miała dorównać świetnością Trenwith, ale gospodarz stracił zapał do jej  budowania po śmierci żony. Taka duża rodzina wiąże się z koniecznością stworzenia bardzo wielu postaci. Winston Graham niezwykle starannie wykreował każdą z nich. Są one jedyne i niepowtarzalne, pieczołowicie dopracowane, odznaczające się indywidualnymi cechami. Moim ulubionym przykładem są służący Rossa, Jude i Prudie, którzy teoretycznie powinni być nic nieznaczącymi, niewpadającymi w oczy ludźmi, a są takimi indywidualnościami, że gdy tylko pojawiają się na kartkach powieści, nie można powstrzymać uśmiechu na twarzy.

"Ross Poldark" jest przede wszystkim powieścią społeczno-obyczajową, ale dużą rolę pełni w niej wątek romantyczny, a ja, jako miłośniczka romansów, muszę o tym wspomnieć. Nie jest on nachalny, nie wybija się do przodu i nie dominuje innych wątków książki, a jednocześnie ma w sobie coś takiego, że czytelnik czuje jakby czytał emocjonujący romans. Historia Rossa i Demelzy jest trochę jak historia Kopciuszka, ale bardziej realistyczna. Demelza nie staje się od razu "księżniczką", a toczy naprawdę dużą walkę przede wszystkim z samą sobą, aby stać się akceptowaną i... godną miłości, poważania, swojego nowego miejsca w świecie. Demelza jest jedną z tych bardziej skomplikowanych postaci tej książki, co w momencie, gdy ją poznajemy wydaje się być absurdalnym stwierdzeniem.

Warto też wspomnieć, że Winston Graham ma takie smakowite, subtelne poczucie humoru. Nie trzeba rzucać rubasznymi dowcipami, by rozbawić czytelników. Wspominałam już o kreacji Juda i Prudie, ale tu można wymienić także rozmowy Rossa i Demelzy, w ogóle zachowanie Demelzy, a także moją ulubioną scenę, w której opis budowy łodzi był rodzajem flirtu między dwójką nieśmiałych osób. Majstersztyk. 


Czytałyście już "Rossa Poldarka"?
A może oglądałyście serial?

Muszę się przyznać do tego, że najpierw obejrzałam serial i to w nim się zakochałam, a po książkę sięgnęłam dopiero po niespełna roku. Polecam Wam przesłuchać piosenki z serialu, które są tak klimatyczne, że przy ich słuchaniu miewam ciarki. Jeżeli moja recenzja nie przekonała Was do sięgnięcia po tę książkę, to może chociaż im się uda.

  

ROSS POLDARK
"Ross Poldark"
Winston Graham
Data wydania: 17 lutego 2016 roku
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 464

MOJA OCENA: 8/10
PRZECZYTAŁAM: 2 sierpnia 2017 roku


Recenzja do przeczytania także tutaj: lubimyczytac.pl
Zachęcam do dawania plusików, jeśli podobała Wam się moja opinia o książce.

12 komentarzy:

  1. Niestety ani nie czytałam, ani nie oglądałam, ale mam wielką ochotę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O koniecznie musisz nadrobić zaległości. W przeciwnym wypadku będę Cię ścigać :>

      Usuń
  2. Książkę kojarzę, ale niestety tylko przez okładkę. Dopiero Twoja recenzja przybliżyła mi bardziej tą pozycję. Podoba mi się to, że autor wykazał się dobrą znajomością czasów, w których historia ma miejsce. Na pewno uczyniło to książkę ciekawszą.
    Może sięgnę ;)
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest bardzo piękna. Książki z tej serii są chyba najpiękniejszymi, jakie mam w biblioteczce. Bardzo się cieszę, że właściwie każdego roku wychodzą cztery książki :D

      Polecam serdecznie i również pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną, zapowiada się interesująco. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już niebawem okaże się, czy rzeczywiście było interesująco. Już teraz czekam na Twoją recenzję :D

      Usuń
  4. Nazwisko autora mignęło mi już kilka razy przed oczami, ale nie wiedziałam, że jest aż tak znany, a jego książki takie dobre.
    Kadry z serialu podbiły moje serduszko, ekranizacja trafia na moją listę "do obejrzenia".
    Napisałaś cudowną, wyczerpującą recenzję. Jeśli uda mi się dorwać książę swoje łapki, na pewno przeczytam.


    popsuty-kran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Serdecznie polecam Ci zarówno książkę jak i serial.
      Książki Grahama są naprawdę dobre. Autor był wielokrotnie nagradzany, w tym ma na koncie najważniejszą brytyjską nagrodę literacką.

      Usuń
    2. W tym przypadku zdecydowanie wybieram serial :)

      Usuń
    3. Książka jest trochę poważniejsza od serialu, ale ręczę za oba :)

      Usuń
  5. Mam 1 tom książki na swojej półce, jednak nie zabrałam się jeszcze za nią. W sumie jak zobaczyłam, ile ona ma tomów, to odechcialo mi sie czytac. Chyba lepiej bym zrobila jakbym po prostu zaczela oglądać serial. Ale i na to nie mam zbytnio ochoty. Moze kiedys to zmienie!:)
    Aha a te ksiazke kupilam tylko ze względu na okladke :D haha
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest piękna. Jedna z najładniejszych w mojej biblioteczce.
      Słuchaj, kochana! Jest dopiero sześć części w Polsce, a to wcale nie tak dużo. Zresztą można skończyć w dowolnym momencie, bo nie ma cliffhangerów. A jeżeli już masz książkę na półce to uważam, że powinnaś przeczytać. A serial jest bardzo pasjonujący. Dzisiaj właśnie zaczęłam oglądać trzeci sezon, co odpowiada piątej i szóstej książce :D

      Usuń