sobota, 29 lipca 2017

[okołoksiążkowo] 100 książek, które chcę przeczytać


Jako że na blogu pojawiło się już trzydzieści recenzji [wielkie brawa!], postanowiłam dać sobie odrobinę odetchnąć i wstawić post okołoksiążkowy. Bardzo długo poszukiwałam jakiegoś ciekawego book tagu, ale żaden nie potrafił mnie usatysfakcjonować. Jeżeli znacie jakieś ciekawe tagi książkowe, to możecie podrzucić pomysły. Myślałam także o bookshelf tourze, ale na to przyjdzie jeszcze czas, gdy moja biblioteczka bardziej się wzbogaci - jak wiadomo jestem studentem, a każdy student jest biedny i nie ma pieniążków na książki. Tak więc postanowiłam pokazać Wam zestawienie 100 książek, które chciałabym przeczytać. To też pozwoli Wam rozeznać się w tym, co możecie spodziewać się zobaczyć na blogu w najbliższym czasie... lub nieco później.

Zaczynajmy!



[1-5] Jak widać na załączonym obrazku, są to książki Philippy Gregory z serii "Wojna Dwóch Róż". W zestawieniu brakuje jednej książki, a mianowicie "Białej królowej", którą już przeczytałam, ale nie widzę nic przeciwko temu by zrobić sobie powtórkę, jak tylko uda mi się kupić pierwszą jej wersję. Umieściłam tu też "Władczynię rzek", historię Jakobiny Luksemburskiej, którą także miałam już w rękach, ale z niewyjaśnionych przyczyn nie dokończyłam jej - muszę to naprawić.


[6-10] Zostały mi do przeczytania trzy książki z cyklu tudorowskiego. Co prawda zaczęłam już czytać "Ostatnią żonę Tudora", ale przeprowadzając się do Poznania na studia zapomniałam jej ze sobą zabrać i do tej pory leży odłogiem. "Zimowego monarchę" mam w planach przeczytać w związku z sierpniową Czytanką z pasją, a "Katarzyna Wielka. Gra o władzę" jest to kolejna książka, która nawiązuje do moich zainteresowań, a znajduje się u mnie na półce.


[11-15] Przy okazji recenzji "Wyznań Katarzyny Medycejskiej" miałyście okazję się przekonać, że zasmakowałam już też w Christopherze W. Gortnerze. Tak, nie samą Philippą Gregory człowiek żyje. Z przedstawionych powyżej książek najbardziej interesuje mnie historia Lukrecji Borgii oraz Joanny Szalonej. Jak to? Nie Tudorowie? Chyba niewiele może mnie w tym temacie zaskoczyć, w związku z tym najpierw będę polowała na książki Gortnera spoza dynastii Tudorów.


[16-20] Mam u siebie na półce wszystkie te przepiękne książki i doprawdy nie wiem czemu je chomikuję zamiast czytać. Ale zaczęłam to naprawiać, gdyż właśnie obok mnie leży pierwsza część "Dziadzictwa rodu Poldarków" - "Ross Poldark" - dlatego w zestawieniu zabrakło tej okładki. Kocham serial "Poldark: Wichry losu", więc nie wątpię, że lektura tych książek będzie dla mnie czystą przyjemnością.


[21-25] Pierwszą część serii Diany Gabaldon, "Obcą", już przeczytałam, a Wy możecie przeczytać na blogu moją recenzję. Druga część od jakichś dwóch miesięcy jest w trakcie czytania, coś nie mogę dla niej znaleźć chwili. Ale jedno jest pewne: będę musiała przeczytać drugą i trzecią część zanim jesienią wyjdzie trzeci sezon "Outlandera" - mojego kochanego serialu. Może okładki nie zachęcają do lektury, ale jest to naprawdę genialna historia.


[26-30] W tej piątce znalazła się kontynuacja serii "Obca" Diany Gabaldon - oj będzie czytania, patrząc na to jak grube są te książki. A dalej seria o Saszy Załuskiej autorstwa naszej polskiej Katarzyny Bondy. Mam już w swojej biblioteczce "Pochłaniacza", tak więc lektura jest na wyciągnięcie ręki. Jednak nie jest to dla mnie typowy gatunek, dlatego muszę poczekać na odpowiedni moment.


[31-35] Ostatnio namiętnie oglądam serial "Gra o tron", z wypiekami na twarzy zaczynam to kolejny sezon. Po przeczytaniu pierwszej części serii George'a R.R. Martina nie sądziłam, że ta historia może mnie tak zafascynować. Dlatego postanowiłam powrócić do "Pieśni Lodu i Ognia" i przeczytać te tomy, które jeszcze mi zostały. Planuję też powtórzyć sobie samą "Grę o tron", ale nie jestem pewna, czy mi się o uda. Trzymajcie kciuki!


[36-40] W tej piątce ostatnie do tej pory wydane części "Gry o Tron", a następnie seria "Harda" Elżbiety Cherezińskiej. Na obecną chwilę mam przeczytaną jej sagę "Droga Północy" i bardzo mi się ona podobała. W tej serii autorka przedstawia losy Świętosławy, siostry Bolesława Chrobrego. Chciałabym też zapoznać się z historią Elżbiety Batory, wokół której krążą naprawdę zdumiewające legendy.


[41-45] Sukcesywnie kupuję sobie kolejne książki z pojawiającej się w kioskach Kolekcji Mistrza Grozy - Stephena Kinga. Póki co idzie mi raczej słabo. Mam za sobą tylko jedną książkę Kinga, pierwszy ukazany tom kolekcji, czyli thriller psychologiczny "Misery", do recenzji którego serdecznie Was zapraszam. Powiedziałam sobie, że kupię tylko te najlepsze i najbardziej polecane książki Kinga, ale póki co mam wszystkie sześć.


[46-50] Kasie West i jej "Chłopak na zastępstwo" może jakoś szczególnie mnie nie ujęli, ale bardzo dużo dobrego czytam o innych książkach tej autorki, a najwięcej o "Chłopaku z innej bajki", który będzie pierwszy w mojej kolejce. W zestawieniu pojawia się również "Confess" mojej niezawodnej Colleen Hoover - tę książkę powinnam mieć już dawno przeczytaną, więc wydaje mi się, że wezmę się za nią w niedalekiej przyszłości.


[51-55] "Promyczek" Kim Holden niezwykle mnie wzruszył i bardzo bym chciała kontynuować czytelniczą przygodę z tą autorką. "Światło, które utraciliśmy" jest książką bardzo polecaną i zachęcona recenzjami, kupiłam ją - spoczywa sobie teraz bezpiecznie w mojej biblioteczce. "Lokatorka" była dość silnie promowana, więc mam nadzieję, że to nie będzie niewypał, a na "Tysiąc pocałunków" już od dawna mam ochotę.


[56-60] Pozostało mi do przeczytania jeszcze całkiem sporo książek królowej romansu Nory Roberts, ale postanowiłam na najbliższy (choć bliżej nieokreślony) czas wybrać te powieści, na których najbardziej mi zależy. W tej chwili najbardziej prawdopodobne jest, że w najbliższym czasie przeczytam "Kłamcę", ponieważ mam tę książkę u siebie na półce. Kupiłam ją za bardzo fajną cenę w Biedronce :D


[61-65] Magdalena Wala zachwyciła mnie swoją "Marianną" - dobry romans z naprawdę świetnym zapleczem historycznym - polecam serdecznie! Postanowiłam zaufać autorce i przeczytać inne jej książki. O "Rzymskie odcienie miłości" wcale się nie boję, ale problem może być z współczesnymi propozycjami. Jak już jesteśmy przy polskich książkach, to muszę również dokończyć "Szeptuchę" Katarzyny Bereniki Miszczuk.


[66-70] Kocham Brittainy C. Cherry, jest przegenialna, potrafi wzruszyć jak nikt. Jakiś czas temu przeczytałam "Powietrze, którym oddycha" i koniecznie muszę zabrać się też za inne żywioły. Jak już jesteśmy przy kontynuowaniu niedoczytanych serii to została mi jeszcze jedna książka Lisy de Jong oraz druga i trzecia część "Czerwonej królowej" Victorii Aveyard - mam nadzieję, że będą lepsze od pierwszego tomu.


[71-75] Chciałabym też przeczytać trochę klasyki. Wiem, że to dziwne, ale naprawdę nie czytałam jeszcze "Dumy i uprzedzenia", chociaż kocham pana Darcy'ego [Colina Firth] miłością wieczną. Ta książka znajduje się u mnie w biblioteczce, ale niestety z filmową okładką z Keirą Knightley, a nie z tym pięknym kwiatowym wydaniem. Przy tej okazji polecam Wam serdecznie "Północ i południe" Elizabeth Gaskell.


[76-80] Ostatnio zasmakowałam w książkach, które wydawnictwo Pruszyński i S-ka wydają w serii "Kobiety to czytają" - na blogu pojawiły się już dwie recenzje książek z tej serii. Wybrałam kilka najciekawiej wyglądających tytułów. Z powyższej piątki najbardziej interesują mnie "Pokalane poczęcia", które na mur beton przeczytam w sierpniu, więc już możecie oczekiwać recenzji, jeżeli interesuje was literatura kobieca.


[81-85] Chociaż okładki tak ładnie dobrały się odcieniami niebieskiego, to tak naprawdę jest to zupełny misz masz. Wszystkie te książki podejrzałam na blogach, które odwiedzam i recenzje przekonały mnie do ich przeczytania. Na Waszych blogach niemal wszystkim piszę, że tak, że na pewno przeczytam "Początek wszystkiego", więc nie mam wyjścia. Chociaż "Rosyjska namiętność" też mnie kusi...


[86-90] Jak widzicie, mam do przeczytania jeszcze "Ogród letni" z trylogii "Jeździec miedziany". Trylogia ta uwiodła mnie jak żadna inna [na maturze nawet powołałam się na "Jeźdźca miedzianego"]. Chcę przeczytać także serie, które mają szansę zauroczyć mnie w równym stopniu co seria Paulliny Simons. Chyba największą szansę mają tutaj książki Theresy Revay, gdyż od wielu słyszałam, że nie mogą się nie spodobać fanom Paulliny Simons.


[91-95] Jeszcze raz pojawiają się książki o monarchach i monarchiach. No cóż, Maria Antonina jest bardzo pasjonującą postacią, która jest wręcz demonizowana, najczęściej niesłusznie. Mam wielką ochotę bliżej przyjrzeć się jej życiu. A następnie dwie biografie teściowej i synowej. Biografię Elżbiety II podejrzałam u Marty z W sercu książki - dziękuję serdecznie, kochana. Mam nadzieję, że jeszcze uda nam się o tej książce pogadać.


[96-100] Uff dotarłam. W zestawieniu pojawiło się stosunkowo mało romansów historycznych, a to dlatego, że jest ich tyle, że musiałabym tylko dla nich utworzyć kolejną setkę. Dlatego wybrałam skromną piątkę okładek, które reprezentują serie. Nie wszystkie przedstawione książki są pierwszymi częściami, ponieważ jestem na różnym etapie czytania. Na blogu możecie przeczytać recenzje książek Sabriny Jeffries i Jude Deveraux.


Zgromadzenie tej setki nie było łatwym zadaniem. Co o niej myślicie? Znacie te tytuły? Co polecacie czytać w pierwszej kolejności?

29 komentarzy:

  1. Z Twojej listy przeczytałam 27 książek - prawdopodobnie, jeśli niczego nie pominęłam :) I najbardziej polecam wszystkie tomy Martina. Gabaldon też uwielbiam, ale na razie jestem po "Jesiennych werblach". A "Dziwne losy Jane Eyre" to jak na razie moja ulubiona książka z serii Angielskie ogrody. Natomiast w planie mam "Hardą", "Zimowego monarchę" oraz "Lokatorkę".
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 27 to całkiem sporo. Martina na mur beton przeczytam, tylko muszę się dorwać do wojewódzkiej biblioteki, bo w mojej miejskiej to czekałabym na niego z pół roku, jak nie lepiej.

      Gabaldon też uwielbiam i doprawdy nie wiem, czemu jej nie czytam. W domu mam cztery części. Właśnie obejrzałam filmik o trzecim sezonie "Outlandera" i był taki... oh! Koniecznie muszę przeczytać "Podróżnika", bo nie wytrzymam do września.

      Dzięki za polecenie "Dziwnych losów Jane Eyre" - przesunę je w moich czytelniczych planach nieco do przodu.

      Powodzenia. Również pozdrawiam.

      Usuń
  2. Widzę tu kilka cudeniek *.* Książki Kim Holden, Confess, Światło, które utraciliśmy - te są naprawdę wspaniałe <3 A chłopaków też mam w planach :D
    Życzę powodzenia w spełnieniu tej listy ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Confess koniecznie i raczej prędzej niż książki Kim Holden. Colleen Hoover jest moją newadultową boginią i muszę nadrobić zaległości. Tak długo głupio się wzbraniałam przed "November 9", że już więcej nie będę tego robiła.

      Jak wspominałam w poście, "Światło, które utraciliśmy" mam już na półce, więc sądzę, że będzie to książka w pierwszej dziesiątce tej setki, którą przeczytam.

      Dzięki za wsparcie. Przyda się, bo jest tego naprawdę dużo. Ciekawe ile z tych książek będę miała za sobą w przyszłym roku o tej porze :D

      Usuń
  3. Połowa książek to raczej nie mój gust, ale znalazłam w tym zestawieniu kilka, których przeczytałam i parę, które mam w planach. Z chęcią też bym w końcu skusiła się na Jane Austen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... ciekawi mnie, która połowa :D
      Fajnie, cieszę się, że jednak znalazłaś coś dla siebie

      Usuń
  4. Sporo książek z twojej listy przeczytałam, w większości tych historycznych. Przez serie Gabaldon niestety nie udało mi sie przebrnąć, za to gra o tron mnie pochłonęła .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj a czemuż to nie podołałaś z Gabaldon?
      Liczę, że mnie Gra o Tron również wciągnie. Naprawdę lubię ten świat i te postaci.
      Również pozdrawiam :D

      Usuń
  5. Przeczytałam tylko 10 z tych książek. Ale to chyba kwestia tego, że chyba mamy bardzo odmienne gusta. :D Po "Lokatorkę" sama chcę niedługo sięgnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. W moim zestawieniu pojawiło się bardzo wiele powieści historycznych traktujących o monarchach, monarchiach i tym podobnym - raczej trzeba być miłośnikiem historii, żeby czytać wiele tego typu książek, a nie każdy to lubi.
      A reszta to romanse, a tych na Babskich Czytankach nie mogło zabraknąć :D

      Usuń
  6. Bardzo chętnie przeczytałabym "Lokatorkę" i "Rosyjską namiętność". Moja lista must read znacznie przekracza sto pozycji, ale to chyba dobrze- może braknie czasu, ale nie ciekawych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lista też znacznie przekracza 100 pozycji, ale musiałam się ograniczyć, chociaż pewnie mogłabym tak bez końca wyliczać książki. Powiedzmy, że jest to moja lista really must read.
      Powodzenia z "Lokatorką" i "Rosyjską namiętnością"

      Usuń
  7. Niezłe zestawienie :) Jest w czym wybierć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Ale coś czuję, że zejdzie mi się z tym ze dwa lata ;)

      Usuń
  8. Widzę, ze oprócz romansów, które bardzo sobie cenisz, znalazło się też miejsce na trochę fantastyki i na twórczość Stephena Kinga i to właśnie na recenzję tych tytułów będę czekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to, choć nie mam pojęcia, kiedy mnie najdzie wena na Kinga...

      Usuń
  9. Bondę i Kinga to sama mam w swoim tbrze. Tak samo z Grą o tron, którą w końcu powinnam skończyć XD

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że uda nam się w najbliższym czasie porównać wrażenia z tych pozycji.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Mnóstwo wspaniałego zaczytania przed Tobą, jak ja lubię, kiedy moja lista czytelnicza też oferuje taką różnorodność przygód. :) Zimowy monarcha - całkiem niedawno się z nim spotkałam, satysfakcjonująca powieść. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszy mnie ta informacja, gdyż "Zimowego monarchę" mam w planach czytać w sierpniu, więc już lada chwila i trochę się obawiam, jak to będzie. Król Artur jest niezwykle pasjonującą postacią i mam wielką ochotę zagłębić się w tej historii.

      A co do różnorodności... To tak, no nie samymi romansami człowiek żyję.

      Usuń
  11. Będziemy mogły podyskutować o wielu książkach kochana - widzę moją ulubioną Grę o tron, Początek wszystkiego też mnie kusi, Zimowy monarcha już na mnie czeka. Noc kupały też pewnie ruszę w końcu, podobnie jak finał Czerwonej królowej! ;) No i jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń z Jane Austen i Charlotte Bronte! Uwielbiam Dumę i uprzedzenie, oglądałam urokliwą wersję z Keirą Knightly, ale o niebo lepsza jest seria BBC (lepiej odzwierciedla realia), a Dziwne losy Jane Eyre poruszyły we mnie bardzo czułe struny. Poczekamy aż przeczytamy i wejdziemy w dłuuuuugą dyskusję. ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też czekam na te długie dyskusje :D
      Ja urywkami oglądam wersję Dumy z Keirą, bo ja ogólnie Keiry nie lubię. Za to wersję BBC kocham. Colin Firth ♥♥♥ moja miłość
      Lubisz Grę o tron? No proszę, nie wiem czemu, ale się tego po Tobie nie spodziewałam...

      Usuń
    2. Kochana! Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się właśnie od Gry o tron (książki rzecz jasna!), od pięciu lat czekam na Winds of winter! :D Serial akceptuję, ale książkę uwielbiam i traktuję (nie Martina, a książkę) za pewien wyznacznik doskonałości - liczba wątków, postaci, zawiłości, nie znalazłam w książce ani jednego błędu, nieścisłości, to dla mnie majstersztyk. Gra o tron to też moja biblioteczna misja nawracania. :D Od wielu lat mam z nią przygody - bibliotekarzy którzy mnie namawiają do obejrzenia filmu zamiast czytania "tej długaśnej i w dodatku niezakończonej serii", biblioteki, w których Pieśń lodu i ognia figuruje jako pozycja "dla dzieci i młodzieży", rodziców, którzy chcą oglądać serial z pociechami w wieku podstawówki. :D Także tego... :D

      Usuń
    3. Choć dodam uczciwie, Uczta dla wron to trudna przeprawa, ale warto. Jest niezbędna choć dobitnie mówi jak bardzo Martin nie lubi swoich czytelników. :D

      Usuń
    4. Jutro jadę do biblioteki wojewódzkiej i mam nadzieję wypożyczyć sobie pierwszą część. "Grę o tron" już czytałam, ale muszę sobie zrobić powtórkę przed "Starciem królów". Serial baaardzo lubię i nawet nie żałuję, że najpierw obejrzałam, a teraz będę czytać, bo czasem potrzebuję takiego bodźca. Tak miałam z Obcą i teraz z Poldarkiem.
      W każdym razie już się nie mogę doczekać. Recenzja na pewno będzie, więc sobie pogadamy :D

      Usuń
  12. Kilka pozycji znam, a parę z nich też planuję przeczytać. Między innymi "Zimowy monarcha", "Harda" (którą od dłuższego czasu mam na półce i próbuję się zmobilizować, żeby przeczytać) oraz coś z repertuaru Kasie West. Niestety to raczej tyle, gdyż moje serce już dawno skradło fantasy i kryminał. ;)
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wiele osób ma w planach "Zimowego monarchę" :D z Twoją opinią na temat tej książki i na temat "Hardej" z chęcią się zapoznam.
      No tak, w mojej setce raczej mało jest fantasy i kryminałów.

      Usuń
  13. Zielona Mila to książka, którą OBOWIĄZKOWO musisz przeczytać! Jedna z najlepszych z jakimi kiedykolwiek się spotkałam :D Początek Wszystkiego i Światło, Które Utraciliśmy również świetne ♥

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! "Zielona mila" niemal przez cały lipiec leżała koło mojego łóżka. Miałam w planach ją przeczytać w zeszłym miesiącu, ale czułam jakieś dziwne obawy. Ale Twoje zdanie jest naprawdę przekonujące.

      Usuń