niedziela, 4 czerwca 2017

Gdy wiarołomca powraca - Sabrina Jeffries

Mam nadzieję, że pamiętacie nie tak dawno napisaną przeze mnie recenzję książki Sabriny Jeffries "Czego pragnie mężczyzna". Cieszyła się ona zainteresowaniem, który przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Jednocześnie byłam bardzo zdziwiona, że romans historyczny zrobił na Was takie wrażenie. Prawdę mówiąc, bałam się, że proponowanie takich książek nie ma najmniejszego sensu. A tu proszę - nakłoniłam jedną osobę na przeczytanie tego tytułu - to dla mnie ogromny sukces. Liczę na to, że uda mi się zainteresować Was kolejną książką z cyklu "Książęcy detektywi". Nosi ona tytuł: "Gdy wiarołomca powraca"  - osobiście bardzo mnie on zaciekawił. Cóż takiego uczynił główny bohater, że zasłużył na miano "wiarołomcy"? Ah, to bardzo interesująca historia. Zobaczcie sami:


Młodziutka Isabella Cale, żona żołnierza spod Waterloo - Victora Cale'a, jest niezwykle uzdolnioną osóbką. Potrafi tworzyć prawdziwe dzieła sztuki jubilerskiej zarówno z prawdziwych kamieni szlachetnych jak również z barwionych szkiełek, a te drugie w niczym nie ustają pierwszym. Omotana przez siostrę i szwagra, przygotowuje na ich prośbę imitację królewskich klejnotów, które mają jedynie służyć za atrakcyjny towar dla ubogich arystokratów, chcących przez chwilę poczuć się iście po królewsku. Jednak jej zaufanie zostaje zawiedzione, a prawdziwe klejnoty spoczywające w sejfie jubilera zamienione na ich podróbki. Isa dowiaduje się, że jej mąż także brał udział w przestępstwie i z tego powodu mężczyzna zbiegł z Niderlandów, więc na jakiś czas zostają rozdzieleni. Gdy nie wraca po kilku miesiącach, a szwagier ma kolejne wielkie plany wobec Isy, brzemienna dziewczyna postanawia uciec do Szkocji i w Edynburgu zatrudnić się u tamtejszego jubilera. Małżonkowie spotykają się ponownie po dopiero dziesięciu latach...

Uprzejmie donoszę, iż "Gdy wiarołomca powraca", drugi tom serii "Książęcy detektywi" autorstwa Sabriny Jeffries, okazał się być jeszcze bardziej porywający i interesujący niż poprzedni, co jest nieczęstym zjawiskiem w przypadku kontynuacji. Ponownie mamy do czynienia z połączeniem romansu historycznego i sensacji, a towarzyszy temu jeszcze więcej intryg i zawirowań losu niż ostatnio. Zacznę od tego, że wątek romantyczny nie przebiega w tej książce schematycznie. Gdy poznajemy bohaterów, są już oni małżeństwem, mamy do czynienia z ludźmi, którzy się kochają, więc nie musimy po raz enty przyglądać się dżentelmeńskim zalotom i niewinności panien na wydaniu. Następnie para się rozstaje na długich dziesięć lat, a w między czasie na świecie pojawia się ich dziecko. Gdy ponownie się spotykają, nie padają sobie w ramiona, cudownie stęsknieni, lecz darzą się wzajemnym brakiem zaufania i wątpliwościami co do tej drugiej osoby. Cały czas wisi nad nimi nierozwiązana sprawa kradzieży królewskich klejnotów, o której żadne z nich nie zna stuprocentowej prawdy. I chociaż między małżonkami niemal widoczne są przeskakujące iskry, to czytelnik cały czas jest trzymany w napięciu, bo okazuje się, że to jeszcze nie ich chwila na pojednanie. Podobnie jak byłam fanką Maksa i Lisette i gorąco im kibicowałam w odnalezieniu drogi do siebie, tak teraz trzymałam kciuki za Victora i Isę.

Mocną stroną książki "Gdy wiarołomca powraca" są ciekawi i wyraziści bohaterowie. Isabelle poznajemy jako zwykłą szarą myszkę. Kobieta ma z tego powodu kompleksy, a w budowaniu własnej wartości na pewno nie pomaga jej to, że mąż pieszczotliwie nazywa ją Mausi. Ale na przestrzeni lat zmienia się w silną, niezależną kobietę, emancypantkę i oddaną matkę . Victora Cale'a poznaliśmy już przy okazji poprzedniej części - to zaginiony kuzyn Maximiliana, księcia Lyons. Po wydarzeniach z "Czego pragnie mężczyzna" podejmuje pracę w biurze detektywistycznym Mantona, gdzie chce wykorzystać swoje zdolności nabyte na wojnie. Jest nieustępliwym detektywem, który nie boi się zadawać niestosownych pytań. Interesującą postacią jest również baron Lochlaw, przyjaciel Isabelle z Edynburga, wzięty chemik amator, który może nie ma obycia z kobietami, ale za to doskonale rozumie teorię atomistyczną Daltona. I właśnie tu pojawia się moje pierwsze zastrzeżenie. Chemia to taka obszerna dziedzina nauki, a autorka nieprzerwanie piłowała tę teorię atomistyczną, jakby nic innego się nie liczyło, a przecież w XIX wieku pojawiło się wiele nowych praw chemicznych, które mogłyby zafascynować barona. Dobrze, że nie obiecałam sobie, że zabiję się przy następnym wspomnieniu tej nieszczęsnej teorii, bo w takim wypadku nawet kotu zabrakłoby życia.

Byłam zachwycona faktem, że spora część książki miała mieć miejsce w Edynburgu, w mojej ukochanej Szkocji. Ale prawdę mówiąc jestem zawiedziona. W ogóle nie odczuwało się tego, że miejscem akcji jest  miasto inne niż Londyn czy Paryż. W dużej mierze jest to mój kaprys, a nie jakieś poważne wytknięcie wady, ale nie mniej moje serce na tym ucierpiało.

Wątek sensacyjny był ciekawy, głównie z powodu tematyki, której dotyczył. Oczywiście intrygi miały swoje zalety, ale najbardziej fascynujący był świat biżuterii - w końcu brylanty są najlepszym przyjacielem kobiety. Dodatkowym plusem książki jest to, że naprawdę szybko się ją czytało. Nie jest to lektura wysokich lotów, więc z pewnością ucieszy Was, że nie spędza się na niej zbyt dużo czasu. A przyjemność pozostaje...

Macie ochotę na wiarołomcę?
Czujecie się zainteresowane serią Sabriny Jeffries?

GDY WIAROŁOMCA POWRACA
"When the Rogue Returns"
Sabrina Jeffries
Data wydania: listopad 2016 roku
Wydawnictwo: BIS
Ilość stron: 372

MOJA OCENA: 7/10
PRZECZYTAŁAM: 3 czerwca 2017 roku

Recenzja do przeczytania również tutaj: lubimyczytac.pl

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten moment, kiedy okazuje się, że recenzją możemy skłonić kogoś do przeczytania opisywanej książki. Satysfakcja z blogowania rośnie wtedy ogromnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak to prawda. A że bloguję od niedawna, to była to moja pierwsza namówiona osoba. W związku z tym, jestem jeszcze bardziej szczęśliwa :D

      Usuń
  2. Nie odmówiłabym :D
    Choć teraz nie mam czasu zbytnio na czytanie (sesja is coming... :()

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem, sesja to zło. Wiem że nie powinnam czytać, ale to jest silniejsze ode mnie...

      Usuń
  3. Czuję się przekonana, zważywszy na to, że pierwszy raz o niej słyszę i Twoja opinia wywołała na mnie dobre wrażenie o tej pozycji. Dam jej szansę, ale po sesji gdy będzie czas.. bo trzeba się uczyć :(

    Buziaki, Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Tylko pamiętaj, że to druga część!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to bardzo. Mam nadzieję, że będę mogła przeczytać Twoje wrażenia :D

      Usuń
  5. Mówiłam, że mam wątpliwości odnośnie kontynuacji?
    No to już nie mam ;)
    Jesteś zUą kobietą, ja mam już ładnie ustawiony stosik książek w kolejności, w jakiej je przeczytam, a tutaj Oktawia znowu mi pisze o interesującej książce i znowu się za nią zabiorę poza kolejką xD Trochę szkoda, że nie czuć klimatu miasta, ale skoro intrygi są jeszcze bardziej zawiłe oraz wciągające to ja jestem jak najbardziej na tak!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz :D Może po prostu zrezygnuj ze swoich stosików, a ja będę ci ustawiała harmonogram czytania :D będzie łatwiej

      Usuń