poniedziałek, 29 maja 2017

Czerwona królowa - Victoria Aveyard

Motywy dystopii i antyutopii w ostatnich latach bardzo zyskały na popularności. Wielu autorów zauważyło szansę w ogromnym sukcesie jaki osiągnęła Suzanne Collins trylogią "Igrzyska Śmierci" i postanowiło wykorzystać zapotrzebowanie czytelników na powieści podobnego typu. Powstały takie serie jak: Rywalki, Program, Dotyk Julii, Niezgodna, Delirium, Szklany tron, które również zyskały niesamowitą popularność. Okazuje się, że czytelnicy nie są zmęczeni niezbyt optymistycznymi wizjami świata, bo z ogromnym zainteresowaniem powitali kolejną serię, a mianowicie "Czerwoną Królową" autorstwa Victorii Aveyard. Pierwsza jej część, o tym samym tytule, została doceniona przez użytkowników portalu lubimyczytac.pl i została Książką Roku 2015 w kategorii Fantastyka, Fantasy. Za mną ta pozycja chodziła już od dawna, ale do lektury przekonały mnie (zmusiły) dopiero blogerki książkowe.

piątek, 26 maja 2017

Przyrodni brat - Penelope Ward

Kto ma rodzeństwo, ten wie, że nawet między tym najbardziej zgodnym i kochającym pojawiają się nieraz zgrzyty. To całkiem normalne. Bracia i siostry walczą między sobą o uwagę rodzica, o akceptację, zrozumienie, często też przeświadczeni o faworyzowaniu "tego drugiego", wszczynają poważniejsze awantury. Ale i te zazwyczaj rozchodzą się po kościach, bo w końcu są rodziną, a rodzina powinna się kochać i wspierać. Ostatecznie wszystkie problemy przegrywają, bo przecież naprawdę zależy im na bracie czy siostrze i nie warto marnować czasu i energii na niesnaski. Inaczej sprawa ma się w przypadku rodzeństwa przyrodniego czy przybranego. Tu w grę wchodzi prawdziwa uraza, żal o to, że rodzic spędza więcej czasu z "tamtą" rodziną, że to przez "nich" rozpadło się czyjeś małżeństwo. Często nawet dorośli ludzie nie potrafią zaakceptować tego, że ich rodzice się rozstali, a ciężko wymagać tej akceptacji od nastolatka, w którym wciąż szaleją hormony i sam nad sobą nie do końca panuje...

środa, 24 maja 2017

CZYTANKA Z PASJĄ: Wieczna księżniczka - Philippa Gregory

Na wstępie powinnam się przyznać do mojej wielkiej miłości do monarchii angielskiej i brytyjskiej. Śledzę zarówno życie współczesnej rodziny królewskiej, jak i z chęcią sięgam po książki czy artykuły dotyczące historycznych monarchów. Do epoki tudorowskiej, w której osadzona jest omawiana "Wieczna księżniczka", podobnie jak do czasów Wojny Dwóch Róż, mam szczególny sentyment. Nic więc dziwnego, że Philippę Gregory obdarzyłam wieczną miłością, gdyż autorka swoje dwie ważne serie umieściła właśnie w wyżej wymienionych czasach, poza tym jest mistrzynią w gatunku fikcji historycznej i jej powieści nie mogą mi się nie podobać. Gdyby spod ręki tej pani wyszedł jeszcze portret królowej Wiktorii - nie byłoby na świecie szczęśliwszego człowieka ode mnie. Piszę to nie bez powodu - jest to pewnego rodzaju ostrzeżenie, gdyż gdy czytam o czymś, co naprawdę kocham, mam na ten temat całą masę przemyśleń. W związku z tym obawiam się, że ta recenzja może być nieco obszerniejsza niż zazwyczaj.

poniedziałek, 22 maja 2017

Złapać milionera - Max Monroe

Miłość od pierwszego wejrzenia. Podobno zdarzyła się połowie kobiet i mężczyzn na świecie. Jaka część z tych pięćdziesięciu procent może po roku powiedzieć, że cieszy się trwałym, stabilnym i szczęśliwym związkiem? Zapewne niewiele, gdyż love at first sight jest raczej ślepym, krótkotrwałym zauroczeniem niż uczuciem do grobowej deski. Mimo wszystko jest to ulubiony temat wykorzystywany w literaturze, muzyce czy filmie. Ileż to razy czytaliśmy w początkowych rozdziałach książek o pierwszym spotkaniu głównych bohaterów, które zaowocowało miłością, zwieńczoną w epilogu ślubem kochanków? Ileż to razy wywracaliśmy oczy i myśleliśmy w duchu: Takie rzeczy się nie zdarzają! ? Duet autorski występujący pod pseudonimem Max Monroe postanowił w końcu pokazać historię, w której nie istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia, a przynajmniej nie w przypadku głównych bohaterów książki "Złapać milionera".

piątek, 19 maja 2017

Czego pragnie mężczyzna - Sabrina Jeffries

Dziewiętnastowieczne dziewczęta od najmłodszych lat przygotowywane były na swój wielki debiut, który pozwoliłby im znaleźć wymarzonego męża o idealnej pozycji w społeczeństwie. Uczono je ogłady, stały się niewolnicami etykiety - oczekiwano od nich, że zawsze będą zachowywać się nienagannie, nie będą miały własnego zdania i we wszystkim będą polegać na mężach. Białe niczym alabaster, w strojnych sukniach pojawiały się na balach i wieczorkach towarzyskich i prezentowały niczym bydło na targowisku. Ale czy tego pragnęli ówcześni mężczyźni? Liczne romanse z doświadczonymi wdowami, aktorkami, śpiewaczkami świadczyły tylko o tym, że nie pragnęli oni ułożonej owieczki, a kobiety z krwi i kości, oryginalnej, odważnej, nieco szalonej, nie dbającej o to, co ludzie pomyślą. Pozornie wydaje nam się, że już nic nie mamy wspólnego z tamtymi czasami, ale czy na pewno?


wtorek, 16 maja 2017

Obsesja - Jennifer L. Armentrout

Czy kosmici istnieją? Wiele jest przesłanek, wskazujących na to, że to prawda: niezidentyfikowane obiekty latające, kręgi w zbożu, skomplikowane budowle, wykraczające poza możliwości architektów minionych epok, i tylko w naszej galaktyce setki tysięcy gwiazd, wokół których krążą planety i ogromne prawdopodobieństwo, że chociaż jedna z nich podobna jest do naszej Ziemi. Jennifer L. Armentrout już w swojej serii fantastycznej dla młodzieży - "Lux" - wykreowała świat, w którym istnieją inne inteligentne istoty - Luksjanie. W nienależącej do cyklu "Obsesji" postanowiła kontynuować przygodę z obcymi, tworząc historię przeznaczoną dla starszych odbiorców i głównym bohaterem czyniąc przedstawiciela jeszcze innego gatunku kosmity - Arumianina, który zresztą już przewinął się przez książki Armentrout. Jedna z opinii umieszczonych na okładce głosi, że czytelniczka gdyby tylko mogła, dałaby tej książce jedenaście gwiazdek. Czy rzeczywiście "Obsesja" jest aż tak dobra?


sobota, 13 maja 2017

Dla niej wszystko - Alexa Riley

Kiedy obsesja zmienia się w szaleńczą miłość... Która z nas nie marzy czasem o miłości do utraty tchu, do utraty zmysłów? Wszystkie pragniemy być kochane, adorowane, dopieszczane, najważniejsze w życiu swojego mężczyzny. Trudno nas za to winić, w końcu zostałyśmy wychowane na opowieściach o księciu na białym koniu. I choć rozsądek podpowiada nam, że nic takiego nie ma prawa się zdarzyć, w głębi serca pozostaje nadzieja na szaleńczą miłość, pomimo pewnego rozczarowania. No cóż... Pozostaje nam jedynie czytać te nieprawdopodobnie idealne historie. Amerykańskie autorki, tworzące jako Alexa Riley, postanowiły napisać książkę właśnie o takiej szaleńczej miłości i połączyć w niej to co najbardziej lubią w romansach: obsesję, uwodzenie, miłość i gorący seks. Jaki jest tego efekt?


czwartek, 11 maja 2017

Słowik - Kristin Hannah

Trudno policzyć jak wiele napisano już książek o drugiej wojnie światowej. Ale jedno jest pewne: powstanie ich jeszcze więcej. A to dlatego, że jest to temat, który nigdy się nie wyczerpie i o którym warto pisać, szczególnie teraz, gdy coraz mniej między nami żywych świadków tamtych wydarzeń. Należy pielęgnować w sobie pamięć o tych trudnych czasach, a książki niejako nam to ułatwiają. Tematyka jest szczególnie ważna dla nas, Polaków, gdyż nasz naród został wyjątkowo skrzywdzony przez hitlerowców. Ale wydaje mi się, że nie tylko stąd współcześnie bierze się ciekawość tego okresu historycznego. Chyba to już taka nasza cecha narodowa, że lubimy rozmyślać o własnej krzywdzie, nieszczęściu i niesprawiedliwości. Ale nie liczy się powód by wspominać zasłużonych i poległych w drugiej wojnie światowej, ważne by to w ogóle robić. Kristin Hannah pozwoliła nam przyjrzeć się szczególnej roli kobiet podczas największego konfliktu zbrojnego w dziejach ludzkości.

poniedziałek, 8 maja 2017

Dotyk ciemności - C.J. Roberts

E.L. James zawojowała świat swoimi "Pięćdziesięcioma twarzami Greya" do tego stopnia, że każda kolejna książka o zabarwieniu erotycznym, która pojawiła się na rynku, była porównywana właśnie do powieści tej amerykańskiej autorki, a każdy męski bohater do Christiana Greya. Porównania dotyczyły za równo charakteru bohaterów, wydarzeń opisanych w książkach, jak i praktyk seksualnych. Jeśli chodzi o te ostatnie, E.L. James zamoczyła paluszki w mrocznym świecie BDSM i część pisarek podążyła w tym kierunku za nią, również C.J. Roberts, autorka "Dotyku ciemności". Jedna z nich wyszła z tego świata z tarczą, a druga na tarczy. Zgadniecie, której się powiodło?

sobota, 6 maja 2017

Noc miłości - Mary Balogh

"Noc miłości" Mary Balogh figuruje na różnych portalach książkowych jako pierwsza część serii Bedwynowie, jednak tak naprawdę należy ona do podserii opowiadającej o losach osób związanych z rodziną Bedwynów. Przyznam szczerze, że sama pogubiłam się w tym, którą książką powinnam zacząć poznawać losy właściwej rodziny, więc zrobiłam coś, czego można się było po mnie spodziewać, a mianowicie przeczytałam całkiem ostatnią powieść - "Niebezpieczny krok". Szybko przekonałam się, że nie było to najrozsądniejsze - według niektórych zaprzepaściłam szansę poznania głównego bohatera ostatniego tomu od najlepszej (tej mrocznej) strony. Dlatego postanowiłam naprawić swój błąd i przeczytać serię od początku do końca, tak jak została ona napisana przez Mary Balogh. Dzięki temu spróbuję też uporządkować sobie moje wrażenia z lektury. Jakie były one w przypadku "Nocy miłości"?

czwartek, 4 maja 2017

Obca - Diana Gabaldon

Generalnie nie pochwalam oglądania wpierw ekranizacji jakiejkolwiek książki, a dopiero potem zapoznania się z jej treścią, ale obszerność "Obcej" Diany Gabaldon nieco mnie przeraziła. Moje obawy były tak duże, że przeglądając swoje zasoby książkowe, omijałam ten tytuł wzrokiem. W końcu stwierdziłam, że w ramach motywacji potrzebuję krótkiej zajawki treści niekoniecznie w postaci niewiele mówiącego blurba, więc postanowiłam obejrzeć tylko jeden odcinek serialu. Doprawdy nie mam pojęcia kiedy i jak to się wydarzyło, ale obejrzałam z zapartym tchem oba sezony i nie miałam wówczas żadnych wątpliwości, że "Obca" będzie genialną lekturą i przednią rozrywką. Z racji tego, że znałam już historię, nie musiałam pędzić z lekturą, by jak najszybciej poznać zakończenie, chciałam więc jak najdłużej delektować się czytaniem książki. I tak też zrobiłam. A jak wspaniale było, zaraz Wam opowiem.

wtorek, 2 maja 2017

Lilia wśród cierni - Penny Jordan

Jak doszło do tego, że przeczytałam "Lilię wśród cierni" Penny Jordan? Szukałam książki, która realizowałaby motyw ukrywanej ciąży. Nie znalazłam wiele godnych uwagi odpowiedzi, a Penny Jordan była jedyną autorką, którą kojarzyłam. Co prawda jeszcze nigdy nie udało mi się przeczytać nic jej pióra, ale ufałam, że skoro jest to dosyć znana autorka romansów, to lud wie co czyta. Na lubimyczytac.pl książka mogła się pochwalić oceną 6,8, co nie było wcale złym wynikiem, biorąc pod uwagę, że to raczej harlequin. Ze smutkiem stwierdzam, że zaniżyłam tę ocenę. Zapowiadało się naprawdę dobrze. Szczególnie optymistycznie nastawiał mnie tytuł książki. "Lilia wśród róż" została bowiem zaczerpnięta z biblijnej "Pieśni nad Pieśniami", a to pozwalało mi sądzić, że powieść pani Jordan jest książką dobrze napisaną, przemyślaną oraz że posiada jakieś wartości. Jak było?