niedziela, 30 kwietnia 2017

Chcę Cię usłyszeć - Diane Chamberlain


Nie samymi romansami kobieta żyje. Literatura kobieca to termin szeroko pojęty, a specjaliści wciąż się sprzeczają, co to tak dokładnie oznacza. Jednak nie miejmy złudzeń, większość osób i tak zawsze będzie sprowadzać ten gatunek do romansów, romansideł czy harlequinów, co niejako przyznaje takiej książce etykietkę gorszego sortu. Pragnę zauważyć, że kobiety potrafią pisać i czytać o czymś innym niż zwalające z nóg historie miłosne, przesiąknięte erotyzmem, naszpikowanych wrażeniami, których brakuje im w codziennym życiu, bo po prostu są nierealne do osiągnięcia. Kobiety to też matki i o innych matkach chętnie czytają. W dzisiejszych czasach nierzadko to osoby czynu, wspinające się po szczeblach kariery zawodowej i naukowej, których osiągnięcia biją na głowę sukcesy niejednych mężczyzn. Powiedzmy sobie szczerze: w każdej z nas drzemie chociaż odrobina feministki i chociaż nie okazujemy takiej postawy w codziennym życiu, lubimy poczytać o silnych i niezależnych kobietach. I między innymi o tym traktuje powyższa książka.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Co przyniesie wieczność - Jennifer L. Armentrout


Jennifer L. Armentrout jest mi bliżej znana jako J. Lynn, gdyż pod tym pseudonimem napisała swoje najpopularniejsze książki - serię "Zaczekaj na mnie", która opowiada o losach kilkorga przyjaciół, wkraczających w świat dorosłych i poznających smak prawdziwej miłości. Jej pierwsza książka, o tym samym tytule co seria, należy do moich ulubionych pozycji z gatunku New Adult i już od kilku lat nie pozwala mi o sobie zapomnieć. Ale znam również książki wydane pod nazwiskiem Armentrout, a mianowicie wciągającą, paranormalną serię "Lux", którą, tak na marginesie, powinnam sobie przypomnieć. Popularne "Dark Elements", mimo że zgarniają najwyższe oceny na lubimyczytac.pl, nie przekonały mnie do siebie na tyle, żebym po nie sięgnęła, co nie oznacza, że ich nie przeczytam, gdy przyjdzie na nie czas. Natomiast nie miałam najmniejszych wątpliwości, że czas na lekturę "Co przyniesie wieczność", gdy tylko książka wpadła mi w ręce.